30 lat doświadczenia ochrony wód w Polsce – wywiad z Prezesem Wojciechem Falkowskim

Trzy dekady temu Ecol-Unicon rozpoczął swoją drogę, współtworząc fundamenty nowoczesnej ochrony wód w Polsce. Dziś świętujemy 30-lecie działalności – to moment refleksji nad tym, jak zmieniała się nie tylko nasza firma, lecz także cała branża. W rozmowie z Prezesem Zarządu, Wojciechem Falkowskim, wracamy do kluczowych etapów rozwoju, technologicznych przełomów oraz wyzwań, które kształtują gospodarkę wodną dziś i w przyszłości.

Zapraszamy do lektury wywiadu.


Dzień dobry. Mam wyjątkową okazję do rozmowy o kamieniu milowym, nie tylko dla jednej firmy, ale dla całej polskiej branży ochrony wód. 30 lat temu, w czasach transformacji, narodziła się firma, która na trwałe wpisała się w krajobraz polskiej inżynierii środowiskowej. Moim i państwa gościem jest pan Wojciech Falkowski, prezes zarządu Ecol-Unicon. Dzień dobry i gratuluję jubileuszu.

Wojciech Falkowski: Dzień dobry. Na gratulacje to jeszcze przyjdzie czas, urodziny mamy 21 czerwca.

Ecol-Unicon posługuje się hasłem „Sztuka ochrony wód” oraz składa obietnicę, że w interesie środowiska działa bez kompromisów. To bardzo ambitna deklaracja. Jak z perspektywy tych trzech dekad definiuje pan tę misję dzisiaj? W jaki sposób jej fundamenty ewoluowały od samego początku istnienia firmy?

Wojciech Falkowski: Slogan „Sztuka ochrony wód” bardzo mi się podoba, bo oznacza kompleksowe podejście do środowiska. To trochę tak, jak ze sztuką gotowania. Nie wystarczy zrobić kawałek dobrego mięsa i dodać do niego całkowicie nietrafiony sos. W ochronie środowiska musimy brać pod uwagę wiele aspektów. Nie wystarczy mieć na przykład wspaniałe, nowoczesne urządzenie, jeśli metr wyżej albo poniżej do odbiornika dopływają nieoczyszczone ścieki albo zanieczyszczenia powierzchniowe.

Te 30 lat firmy to długa historia, również rozwoju branży. Zaczynaliśmy naszą działalność na przełomie zmian prawa wodnego, gdzie rozporządzenie z 1991 roku zmieniło definicję wód opadowych na ścieki deszczowe, które należało retencjonować i oczyszczać. W tamtym czasie zaczęto wdrażać także Krajowy Program Oczyszczania Ścieków tzw. „KPOŚkę”. Obecnie obserwujemy nowoczesne podejście zarówno do oczyszczania ścieków jak i retencji oraz wykorzystywania wód opadowych. Zgodnie z naszą misją chcemy działać bez kompromisów, bo tylko w czystym środowisku społeczeństwo może rozwijać się w sposób zrównoważony i czerpać korzyści zdrowotne: tak fizyczne jak i psychiczne. Dzisiaj badamy nasz własny ślad węglowy i wodny, by znać swój wpływ na naturę. Ten brak zgody na kompromisy motywuje nas do ciągłego doskonalenia.

Przez te 30 lat firma dostarczyła na rynek tysiące urządzeń, między innymi pompownie, separatory, zbiorniki retencyjne. To czyni Ecol-Unicon świadkiem i kreatorem transformacji technologicznej. Jak radykalnie zmieniły się standardy od lat 90. i gdzie dostrzega pan technologiczny punkt zwrotny w projektowaniu takich urządzeń jak np. zbiorniki retencyjne?

Wojciech Falkowski: Rozróżniamy tu dwie kategorie: technologię do retencjonowania i podczyszczania wód opadowych oraz oczyszczania ścieków. Zbiornik retencyjny, separator czy osadnik, to proste urządzenia i paradoksalnie przez 30 lat niewiele się w tym obszarze zmieniło. Co prawda obecnie nie wystarczy redukować w wodach deszczowych tylko zawiesiny i zanieczyszczeń lekkich typu ropopochodne oraz tłuszczu. Podkreślamy bardzo negatywny wpływ metali ciężkich czy też mikroplastiku na środowisko, które są bardzo szkodliwe dla życia biologicznego. Właśnie w tym roku, czyli trzydziestym naszej działalności, skupiamy się na rozwiązaniach usuwających te substancje.

Z kolei w oczyszczaniu ścieków nastąpił ogromny postęp. Mamy technologie pozwalające wykorzystywać oczyszczone ścieki do nawadniania pól, w instalacjach przemysłowych, a nawet do rekreacji. To może być kontrowersyjne, ale po procesie oczyszczania i lekkiej dezynfekcji możemy uzyskać czystą wodę, często czystszą niż odbiornik, do którego trafia. Jak wiemy w Polsce największymi odbiornikami są rzeki i ich dopływy oraz Morze Bałtyckie. Dowodem na poprawę jest stan plaż nadmorskich. Osobiście pamiętam, jak 30 lat temu zamykano plaże w Trójmieście z powodu zanieczyszczeń bakteriologicznych w wodach opadowych oraz ścieków odprowadzanych do Wisły czy też lokalnych potoków. Dziś ten problem praktycznie nie istnieje, choć walczymy jeszcze z eutrofizacją i sinicami w Zatoce Gdańskiej, ale to już jest osobna historia.

Do klasycznych rozwiązań z betonu i stali dochodzi teraz cyfryzacja, która rewolucjonizuje branżę w obliczu zmian klimatycznych i ekstremalnych zjawisk pogodowych. Jak to wpływa na zarządzanie gospodarką wodną?

Wojciech Falkowski: Kiedyś pogoda była bardziej stabilna, przewidywalna. Dziś zjawiska ekstremalne bardzo nas dotykają, zwłaszcza opady nawalne. Kluczowa stała się wiedza o tym, ile wody spadnie na danym obszarze, jak szybko spłynie ona do odbiornika oraz jakie produkty retencyjne i oczyszczające dobrać, aby optymalne zarządzać siecią deszczową. Chciałbym podkreślić, że w danym mieście może padać bardzo intensywnie, a parę kilometrów obok już nie. Pomocna w zarządzaniu gospodarką opadową jest Platforma WaterFolder, z której chętnie korzystają dziś projektanci. Cyfryzacja to systemy zbierające dane o ilości i jakości wody oraz stanie odbiorników, takich jak rzeki czy chociażby bliska mi Zatoka Gdańska. Dzięki niej możemy świadomie sterować retencją i przelewami burzowymi, czyli lepiej kontrolować stan środowiska wodnego. W dobie postępujących zmian klimatycznych nie przewidzimy opadu ekstremalnego – np. takiego, który zdarza się raz na 500 lat. Nie mniej, możemy przynajmniej ostrzec społeczność o zagrożeniu i zabezpieczyć się na wypadek powodzi błyskawicznych. W wielu miastach widzimy tego efekty.

Większość z wyzwań dla gospodarki wodnej reguluje nowa Dyrektywa Ściekowa, która jest obecnie na etapie wdrażania. Wyrażam nadzieję, że jej przyjęcie pozwoli uniknąć nam katastrof, z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich latach. Mam tu na myśli katastrofę w Odrze, czy też zjawiska wysychania niektórych dopływów rzek. Potrzebujemy pilnie głębokiej analizy danych środowiskowych, by unikać takich tragedii i w tym aspekcie cyfryzacja nam bardzo pomaga.

Ecol-Unicon to firma inżynieryjna, ale technologia byłaby niczym bez ludzi. Czy w dzisiejszej inżynierii ważniejsza jest wąska specjalizacja, czy multidyscyplinarne podejście?

Wojciech Falkowski: Potrzebne jest jedno i drugie. Podstawowe wykształcenie techniczne jest niezbędne, gdyż tej wiedzy w branży po prostu brakuje. Młodzi ludzie zbyt szybko kończą edukację na wyższych uczelniach, często już na pierwszym stopniu. Z punktu widzenia branży chcielibyśmy mieć studentów, którzy patrzą szeroko i rozumieją wpływ swoich działań na całe środowisko. Oczywiście ta wiedza powinna być po dwóch stronach procesu inwestycyjnego: zarówno w firmach, które realizują inwestycje albo wdrażają nowoczesne technologie, jak i u inwestorów, którzy je odbierają i eksploatują tj. oczyszczalnie, obiekty retencyjne, czy też systemy do zarządzania. Wiedza i świadomość środowiskowa są niezmiernie ważne dla skutecznej ochrony wód.

Uważam, że multidyscyplinarność powinna dotyczyć zwłaszcza kadry zarządzającej. To ona powinna rozumieć obieg wody w przyrodzie i jego oddziaływanie na społeczeństwo. Jedną z bardzo ważnych podstaw zarządzania jest umiejętność doboru ludzi potrafiących ze sobą współpracować jako zespół. Mając świetnie wykształconych inżynierów, techników, pracowników produkcyjnych, czy też nadzór techniczny oraz systemy monitoringu i zarządzani możemy spełniać marzenie o życiu w lepszym świecie. W tym aspekcie multidyscyplinarność jest szczególnie potrzebna.

Jak w zdobywaniu tej unikalnej wiedzy pomaga współpraca ze światem nauki? I jak ta kompleksowość myślenia przekłada się na model biznesowy firmy, która oferuje wszystko: od doradztwa, przez produkcję, aż po serwis?

Wojciech Falkowski: Mamy wydzielone działy odpowiedzialne za produkcję, sprzedaż, serwis oraz realizację inwestycji i eksploatację. Wymiana wiedzy jest niezbędna, więc współpracujemy stale z instytucjami naukowymi, w tym z moją Alma Mater – Politechniką Gdańską, czy też innymi uniwersytetami oraz uczelniami ekonomicznymi. Mój pomysł na rozwój firmy związany jest z realnym wpływem na stan czystości środowiska – głównie wody, która stanowi największe dobro, jakie nas spotkało na naszej planecie Ziemi. Bez prądu czy ciepła ludzie potrafią przetrwać, co widać obecnie w Ukrainie. Jest im ciężko, zimno, ale walczą dalej i chwała im za to. Ale bez wody człowiek przeżyje nie więcej niż kilka dni. Woda to źródło wszelkiego rozwoju i czuję wewnętrznie wagę tego, co robimy. Staramy się edukować szeroko, by rozmawiać jednym językiem z naszymi inwestorami i partnerami, a nawet z naszymi konkurentami. I to się dzieje.

Ecol-Unicon jest znany w środowisku, nie tylko właśnie jako producent urządzeń, ale również jest znany z aktywnej działalności edukacyjnej. Firma prowadzi blog edukacyjny i organizuje webinary, aktywnie dzieląc się wiedzą i doświadczeniem. To ewolucja od roli dostawcy rozwiązań i technologii do, no nie boję się użyć tego słowa, roli lidera opinii, pewnego trendsettera w branży. Jak z tej perspektywy ocenia pan zmianę świadomości ekologicznej inwestorów i samorządów, z którymi firma współpracuje i dlaczego firma technologiczna tak mocno inwestuje w dzielenie się wiedzą?

Wojciech Falkowski: To jest dosyć proste pytanie. Dzielimy się wiedzą, bo to jest w naszym interesie. Mówię zarówno biznesowo, jak i czysto ludzko, „środowiskowo”. Łatwiej negocjować z partnerem, który rozumie problemy środowiska i zna nowoczesne technologie. Bez tego potrzebowalibyśmy jakiegoś specyficznego słownika, by wyjaśnić, czym jest separator czy dekarbonizacja. Dlatego m.in. założyłem fundację Biznes dla Klimatu, żeby edukować jak najszerszą część społeczeństwa. Wspieramy Międzyuczelnianą Akademię Klimatu, studia podyplomowe Mitygacji i Adaptacji Zmian Klimatu realizowanych w ramach Związku Uczelni Fahrenheita. Organizujemy konferencję Baltic Nuclear Energy Forum, która stawia nas blisko tematu czystej energii. Wiemy, że działamy z korzyścią dla nas wszystkich, czyli zarówno lokalnie, jak i globalnie. Przyznam też szczerze, że z tej szerokiej wiedzy czerpiemy zyski sprzedając nasze rozwiązania i wdrażając najlepsze technologie, na jakie nas stać.

Jakie są obecnie największe wyzwania przed branżą wodno-kanalizacyjną w Polsce w obliczu kryzysu klimatycznego?

Wojciech Falkowski: Jestem przekonany, że największym wyzwaniem jest jasne jednoznaczne prawo. Nasze prawo związane z gospodarką wodne się zmienia co pewien czas. Czekamy, jak wspomniałem już w tej rozmowie, na nową Dyrektywę Ściekową i chciałbym, żeby była ona egzekwowana. Musimy bezwzględnie stosować zasadę „po pierwsze nie szkodzić”. Kolejnym wyzwaniem jest brak rzetelnego określania kosztów środowiskowych dużych inwestycji, najlepiej w odniesieniu pieniężnym. Powinniśmy liczyć negatywny wpływ np. elektrowni, zakładów przemysłowych, lotnisk, autostrad czy też gwałtownie rozwijających się miast, na społeczeństwo. Przykładem nieliczenia się z kosztami środowiskowymi są kopalnie i zrzucane zasolone wody pokopalniane (katastrofa na Odrze) czy miasta i zrzuty nieoczyszczonych ścieków przez przelewy burzowe (zły stan większości rzek). Jeśli będziemy zorientowani tylko na krótkoterminowy zysk, podpiłujemy gałąź, na której siedzimy i żyjemy. Obyśmy nie spadli.

W którym kierunku w takim razie będzie ewoluować Ecol-Unicon, aby na te wyzwania odpowiedzieć? Czy możemy spodziewać się jeszcze większej automatyzacji, rozwoju systemów sterowania, a może zwrotu w stronę rozwiązań inspirowanych naturą?

Wojciech Falkowski: To będzie jedno i drugie. Nature Based Solutions są przeważnie tańsze w budowie i eksploatacji, a ich efekt może być „szerszy”. Ekol – spółka „matka” Ecol-Unicon, zaczynała swoją działalność ekologiczną właśnie od naturalnych metod oczyszczania i to zarówno spływów powierzchniowych (m.in. na terenie Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku), jak i ścieków komunalnych, których oczyszczanie bazowało na złożach korzeniowych, trzcinowych czy też wierzbowych. Dopowiem, że po 30 latach wiele z tych obiektów nadal działa dzięki prawidłowej eksploatacji. Natomiast co do cyfryzacji i zarządzania, to jest to wielkie wyzwanie. Są to kosztowne rozwiązania, nie mniej przy tak zmiennych warunkach, jakie mamy dzisiaj i różnych ekstremach pogodowych, gromadzenie danych i wsparcie się algorytmami (wręcz sztuczną inteligencją), dla opracowywania najlepszych metod zarządzania, jest bardzo istotne, dla podejmowania szybkich i poprawnych decyzji.

Obecnie uczestniczymy w programie unijnym DECIRE-WATER, gdzie analizujemy jakość pracy oczyszczalni naturalnej versus nowoczesnej, membranowej technologii oczyszczania ścieków. Badania są w trakcie i nie możemy na ten moment publikować wyników. Jestem przekonany, że będą obiecujące dla dalszego rozwoju technologii. Już widzimy pierwsze zalety i wady obu technologii oraz jak można by je udoskonalić dla lepszego i efektywniejszego działania. Ta wiedza daje nam podstawy do twierdzenia, że jeżeli mamy komplet poprawnych danych pozyskiwanych online w ciągu kilkunastu sekund, to dużo łatwiej nam jest podejmować prawidłowe decyzje środowiskowe.

Czego należy życzyć firmie Ecol-Unicon, całemu sektorowi wodno-kanalizacyjnemu w Polsce na kolejne dziesięciolecia i czego życzy pan sobie sam osobiście?

Wojciech Falkowski: Przede wszystkim, żebyśmy nie zeszli z drogi, którą sobie obraliśmy. Dzisiaj jesteśmy w dosyć trudnym momencie – mamy bardzo ciężką sytuację geopolityczną związaną z wojnami oraz konsumpcyjnym nastawieniem niektórych przywódców światowych i coraz większą ilością głosów denialistów klimatycznych. Działania Ecol-Unicon, na przykład związane z wdrażaniem strategii ESG, nie są obecnie „opłacalne” i mogą kosztować nas utratę rentowności. Życzę więc całemu sektorowi wytrwałości i partnerstwa w codziennej pracy na rzecz czystego środowiska. Chciałbym, żeby rządzący stworzyli warunki prawne dla skutecznej ochrony wód by działania te nie musiały być dłużej sztuką, lecz normą dla każdego z nas. 

Moim pracownikom życzę prawdziwego work-life balance, żeby w sposób zrównoważony potrafili się cieszyć zarówno swoją pracą, jej wynikami, jak i wypoczynkiem z najbliższymi w zdrowym i czystym środowisku.

Bardzo dziękuję za rozmowę.Wojciech Falkowski: Ja również dziękuję z nadzieją, że idziemy dobrą drogą.


prezes Ecol-Unicon Wojciech Falkowski

Wojciech Falkowski, Prezes Zarządu

 

Menedżer z ponad 30-letnim doświadczeniem w kierowaniu firmą w branży wod-kan. Absolwent Politechniki Gdańskiej z pasją do ochrony środowiska wodnego. Znany z zaangażowania społecznego i miłości do natury. Jest założycielem Ecol-Group oraz fundatorem Fundacji Biznes dla Klimatu promującej zrównoważony rozwój i walkę z kryzysem klimatycznym.